Przezimowanie miechunki (physalis)

Tę roślinkę rodzice mi przywieźli z Niemiec. Uwielbiam jeść te małe, słodko-kwaśne kulki, które w dodatku do swojego doskonałego smaku, mają jeszcze dużo witamin.

Byłam troszkę sceptyczna, czy taka roślina przyjmuje się w tej naszej gliniastej ziemi, no ale przygotowałam jej miejsce przy stodole. Miała zaledwie 10 cm wzrostu, chroniłam ją jak mogłam przed ślimakami (nagimi) no i urosła do potęgi!

Mnóstwo kwiatków się pojawiło i z nich utworzyły się piękne owoce w środku małego lampionu. I w czasie dojrzewania zmienił kolor z zielonego na pomarańczowego.
Niestety coś jej tu brakowało, albo było za zimno, może za późno ją wsadziłam. Może za mało słońce, za dużo wody? Nie wiem. W każdym razie nieliczna część tych owocków dojrzewało, a reszta pozostawała zielona lub były tylko kwiatki.
Więc stwierdziłam, że całą ją wykopie i wsadzę do doniczki, abym w domu mogła zbierać późne plony no i w taki sposób ją przezimować 🙂
Zobaczymy, czy to był dobry pomysł, czy nie lepiej by było, gdybym ją zostawiła w ziemi i po prostu obcięła…Ogrodnictwo to jeden wielki eksperyment!
Na następny rok znajdę jej inne miejsce i zobaczymy jak się jej tam spodoba. Ale ile czasu jeszcze musi minąć!

Please follow:
Facebook
Pinterest
Pinterest
Instagram
Twitter
Google+
http://heartandsoil.pl/przezimowanie-miechunki-physalis/
RSS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *