Mała lekcja pokory

Kocham każdą porę roku, nawet zimę, ale tego mi trudno zaakceptować:
Musiałam wziąć kołdrę i poduszkę pod pachę i się na noc przenieść z mojej sypialni do kuchni.
Zima wygrała. Temperatura spadła mi nawet w dzień do 15 stopni w tym trzecim pomieszczeniu, gdzie sobie urządziłam sypialnię.
Nie dało się tam nocować.
Nos zamarzł i nawet królik nie przyszedł. Wolał spać bliżej pieca. Jedynie kot się tej ostatniej nocy zlitował i grzał mi stopy. Musiałam się poddać, co mi się wcale nie podoba. Niestety nie zawsze mogę przeforsować swoją wolę. Trzeba czasem odpuścić i się podporządkować. Mała lekcja pokory.

Tę zimę czuje, że jednak mam problem z tę porą roku, ponieważ zabiera mi moją przestrzeń. Nie wychodzę już do ogródka, idę tylko do szopy po drzewo. Pół domu i poddasze są nieogrzewane, więc do tych pokoi też zaglądam tylko, jak stamtąd muszę coś zabrać. Wszystkie drzwi są zamknięte, tylko brama cały czas otwarta.
A w lecie? Wszystko na oścież jest otwarte! Ma się taką swobodę  i wolność. A teraz? Zima zmusza do wycofania się do środka. Może to pora, aby troszkę zreflektować nad sobą i spojrzeć do swoich wnętrzności ?
Musiałam więc  swoje drzwi do sypialni za sobą zamknąć. Straciłam kolejny pokój.
Dom jest za duży, aby go całego tylko za pomocą pieca w kuchni i pieca kaflowego w salonie ogrzać. Nie walczę z wiatrakami, lecz z wiatrem, który wciska się w każdy otwór i mi spróbuję wyziębić te pokoje, które co ranek ogrzeje.
Myślałam, że dam radę ogrzać wszystkie trzy pokoje, ale jednak musiałam pójść spać do kuchni.
Więc przygotuję swoje miejsce spania.
Naprzeciwko pieca stoi sofa rozkładana, ale jestem taka mała, że się mieszczę tak i nie muszę ją  rozłożyć. W tym samym miejscu pamiętam, że też mój dziadek spał. Do pieca jeszcze dołożyłam kawałek drzewa, który zaczyna syczeć i wypuścić swoje soki. Wzdycham i myślę ‘Czy ja kiedyś będę miała takie drzewo, które nie będzie ani za świeże, ani za spróchniałe?’
No cóż, spontaniczna przeprowadzka nie pozwoliła mi na lepsze przygotowania na zimowanie. Trzeba spróbować to zaakceptować.
Zgaszę światło i się kładę w swoim nowym miejscu, ale zegarki w kuchni tak głośno tykają, że muszę wstać, włączyć światło i coś z tym zrobić.
Nad piecem stoi stary zegar, który mój dziadek niegdyś nabył. W zasadzie nie można odczytać, jaka jest prawdziwa godzina, bo czasem chodzi, czasem stoi, no ale po to jest drugi zegar, który wisi nad ścianą.
Zegar dziadka tak głośno tyka, że muszę baterię podważać (oczywiście nie chce mi się ją wyciągnąć całkiem). Przestał tykać. Można wrócić do łóżka i światło zgasić.
Leżę tam, słyszę jak królik po ciemku hasa po kuchni i wyżera kotu jego suchą karmę. Kot obrażony, że został wygnany, skaczę na mnie, więc dociągam swoje nogi i robię mu miejsce, aby mógł spokojnie koło mnie mruczeć. Słyszę, jak nad moją głową coś drapie i szeleści. Myszka ze stodoły wróciła i będę musiała ją jutro znów złapać, no ale niech sobie dziś smacznie śpi. Królik sobie pojadł i hyc hyc hyc wrócił do swojej klatki, więc każdy domownik w końcu chyba już ma swoje posłanie na dziś i już mogę spokojnie i w ciszy zasnąć. Słychać już tylko jak ogień w piecu trzeszcze.
Prawie odpływam a tu nagle ‘tik, tok tik, tok’.  Zegar dziadka się obudził.
Wiem, wiem. Nie ma co walczyć ze siłami wyższymi, tylko je zaakceptować.
Więc nie wstanę, leżę dalej i przypominam sobie chwilę, które dane mi były spędzać z moim dziadkiem, który mnie zawsze obdarował swoim ciepłem, spokojem i uśmiechem.

Please follow:
Facebook
Pinterest
Pinterest
Instagram
Twitter
Google+
http://heartandsoil.pl/mala-lekcja-pokory/
RSS

4 Replies to “Mała lekcja pokory

  1. Jessico pieknie Pani pisze……Pani trudne warunki w porze zimowej, wspomnienia o dziadku, chwile dzieciństwa…… Z dużym zainteresowaniem to czytam, jednocześnie podziwiając wspaniale opanowany język polski mimo pobytu za granicą.
    Przesyłam pozdrowienia życząc Zdrowych, Miłych i Spokojnych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku…….

    1. Panie Januszu,
      dziękuję Panu bardzo za te miłe słowa i życzenia! 🙂
      Również życzę Wesołych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *