„Co? Kapusta? Głowa pusta!” – o walorach tej skromnej roślinki

Do dziś pamiętam wiersz Jana Brzechwy, pierwszy, którego się nauczyłam na pamięć i wraz z tym języka polskiego. Miałam parę naście lat, pojechałam z Ciocią na wakacje do babci i stojąc w kuchni po raz setny powtórzyłam po niej te słowa, która ona mi tłumaczyła na niemiecki, abym wiedziała, co w ogóle recytuję.
Uwielbiałam brzmienie tych słów i rytm wierszyka i przez całe wakacje je sobie powtórzyłam i powtórzyłam, aż w końcu się zryły głęboko w moją pamięć.

A dziś o tym wierszyku sobie myślę, ponieważ potrzebna mi była kapusta, a ona, jak wiadomo, odegrała ważną rolę w wierszyku. Oto fragment dla przypomnienia:

Niech rozsądzi nas kapusta,
– Co? Kapusta? Głowa pusta.
A kapusta rzecze smutnie.
– Moi drodzy, po co kłótnie,
po co wasze spory głupie –
wnet i tak zginiemy w zupie.

A po co mi dziś ta kapusta zwyczajna?

Bo kolano mnie od czterech dni boli i lekko spuchnęło, że aż trudno mi iść a co dopiero pójść do szopy po ciężki opał. A z tego co Ciocia mi mówiła, to liście kapusty pomagają przy takich dolegliwościach jak bolące kolana. Niestety nie przy niezdarności, a to by mi się bardzo przydało, ponieważ ciągle gdzieś się stukam i potknę.

Pierwszy raz spróbowałam taki okład z kapusty latem ubiegłego roku, gdy szybko biegając po stromych schodach niefortunnie sobie kolanem w nie uderzyłam. Z całej siły. Dobrze, że schody są dębowe, bo inaczej bym tam chyba dziurę porobiła. Więc Ciocia, słysząc wrzask i widząc jak z powrotem na jednej nodze skaczę do kuchni, wyciągnęła kapustę, oderwała jeden liść, młotkiem do mięs go ubijała aż soki spuścił i mi tym okładała moje obolałe i spuchnięte kolano. Sceptycznie do tego podchodziłam i nie chciało mi się wierzyć, że taka zwykła kapusta może coś zadziałać, ale stwierdziłam, że spróbować mogę.
Nie jestem pewna co dokładnie to spowoduje, ale rzeczywiście ból minął szybko i obrzęk się zmniejszył.

A tym razem nawet nie wiem skąd ten ból się wziął, bo ciągle w coś uderzam, co pokazują  liczne niebiesko-fioletowe plamy na moich nogach. Więc skoro ból się u mnie teraz nasilił i kolano zaczęło spuchnąć, stwierdziłam, że na noc sobie zrobię taki okład. Raczej nie zaszkodzi 😉

Więc kupiłam kapustę, ubijam liść młotkiem i sobie okładam tym kolano. Nie wygląda to apetycznie, ale od razu chłodzi mi kolano. Owinęłam swoje kapuściane kolano ściereczką i taki kompres trzymam sobie przez noc.

 

 

Kilka liści sobie zachowuję, aby następne dni zrobić te okłady – a z resztą?
Parę dostanie królik Lusiek a z pozostałych zrobię sobie sok z kapusty. Bo kapusta nie tylko działa na zewnętrzne dolegliwości, ale pomaga także od wewnątrz ciała, np. przy wrzodach. Ta bogata w witaminy i minerały kapusta może także pozytywnie wpłynąć na wygląd naszych włosów, paznokci oraz skórę a ponoć leczy też kaca 😉
Choć sok mi śmierdzi i paskudnie smakuje, wypiję całą szklankę. Niech te witaminki i minerały w moim organizmie sobie działają 🙂

 

Please follow:
Facebook
Pinterest
Pinterest
Instagram
Twitter
Google+
http://heartandsoil.pl/co-kapusta-glowa-pusta-o-walorach-tej-skromnej-roslinki/
RSS

2 Replies to “„Co? Kapusta? Głowa pusta!” – o walorach tej skromnej roślinki

  1. Biedna Pani Jessica :(. Gdybym mieszkał bliżej to pomógłbym z opałem i wmasował w bolące kolanko maść.
    Mi przypomniał się natomiast wiersz Juliana Tuwima:

    „Żeby kózka nie skakała,
    Toby nóżki nie złamała”.
    Prawda!

    Ale gdyby nie skakała,
    Toby smutne życie miała.
    Prawda?

    Bo figlować – bardzo miło,
    A bez tego – toby było
    Nudno…

    Chociaż teraz musi płakać,
    Potem będzie znowu skakać!
    Trudno!

    Więc gdy cię dorośli straszą,
    Że tak będzie, jak z tą naszą
    Kozą,
    Najpierw grzecznie ich wysłuchaj,
    Potem powiedz im do ucha
    Prozą:

    „A ja znam może dwadzieścia innych kózek, co od rana do wieczora skakały i zdrowe są, i wesołe, i nic im się nie stało, i dalej skaczą! Grunt, żeby się nie bać! Tak skakać, żeby się nic nie stało! Bo inaczej, co by za życie było? Prawda?” I skacz, ile ci się podoba. Niech dorośli zobaczą, jak się to robi!

    Życzę zdrowia, proszę robić okłady z kapusty i chodzić powoli po opał. A jak nie przejdzie to maść przeciwzapalną i dokładnie wmasowywać w kolanko lub do doktora się udać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *